Blog

Reader

Read the latest posts from Blog.

from Barwy Stwardnienia Rozsianego

Jak wyglądał moment podejrzenia SM i pierwsze objawy?

To było w 2018 roku w czerwcu. Upały, stres związany z zakończeniem roku szkoły średniej i oczekiwaniem na wyniki egzaminów maturalnych a także stres związany z ówczesną relacją partnerską. To są czynniki wpływające na postęp SM, w tym na wystąpienie rzutu choroby. Pojawiła się u mnie tak zwana mgła na lewym oku, w niektórych fragmentach widzianego obrazu. Myślałom sobie, że mi przejdzie, jak to każda taka mgiełka, którą doświadczałom w przeszłości – potrze się i będzie git. Z każdym kolejnym dniem powiększała się. Prawe oko było zdrowe. Po tygodniu i kilku dniach, namówione przez rodziców, poszłom do lokalnej okulistki, żeby zbadać to coś. Podejrzenie SM usłyszałom już po 15 minutach badania okulistycznego. Otrzymałom wtedy też skierowanie do najbliższego szpitalnego oddziału okulistycznego na dalszą diagnozę. Zbyt zajęte swoimi stresami i dniem codziennym, mało się tym przejęłom.

Rzut SM na oko występuje najczęściej. Może to być podwójne widzenie, oczopląs, zapalenie nerwu wzrokowego (jak u mnie).

Proces diagnostyczny w kierunku SM i leczenie

Na oddział okulistyczny w powiatowym szpitalu zostałom przyjęte niedługo potem. Tam odbyłom kilka badań tego oka. Rozpoznanie: “Pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego lewego”. Jednym z badań jest Rezonans Magnetyczny (https://pl.wikipedia.org/wiki/Obrazowanie_metod%C4%85_rezonansu_magnetycznego). Wynik dał wstępną diagnozę stwardnienia rozsianego. Na obrazie mózgu z rezonansu wyszły rozsiane stany zapalne w mózgu wraz z zapaleniem nerwu wzrokowego. Rozpoczęto też zaleczanie rzutu na lewe oko. Przez kilka dni podawano mi kroplówką steryd (steroid Solu-Medrol), czyli bardzo silny lek przeciwzapalny i immunosupresyjny, który działa w mózgu, tłumiąc reakcję autoimmunologiczną, hamując migrację i aktywację komórek odpornościowych w mózgu i rdzeniu. Dzięki temu zmniejsza zapalenie, obrzęk i objawy neurologiczne, przyspieszając ich ustąpienie. Jest to standardowa procedura zaleczania rzutu SM.

Dawki tego leku są na tyle silne, że mogą być podawane maksymalnie 5 dni. Jeżeli po tym czasie rzut nie ustąpi, wdrażane jest inne leczenie albo kolejne dni steroidu na zmniejszonej dawce. Na szczęście w moim przypadku rzut ustąpił po trzecim lub czwartym dniu leczenia sterydem. “Mgiełka” ustąpiła całkowicie, ale przez zapalenie nerwu i ograniczenie przesyłania wzroku do mózgu, nabyłom różnicy natężenia barw pomiędzy oczami. Mając przed oczami ten sam obraz, w lewym oku widzę jego “zimniejszą” wersje kolorystyczną, niż w prawym. Echo tego pierwszego rzutu trwa ze mną do teraz (ponad 6 lat). Po udanym zaleczeniu, wypisano mnie z oddziału okulistycznego i skierowano na neurologiczny, gdzie po miesiącu przyjęto mnie. W ciągu kilku dni wykonano mi ponownie badanie rezonansem magnetycznym oraz punkcję – pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego z lędźwiowej części kręgosłupa. Okropne uczucie. W laboratorium badane są ilościowe wystąpienia w tym płynie różnych komórek i białek, na podstawie których można potwierdzić SM oraz wykluczyć inne choroby, np. boleriozę. Po punkcji musiałom niemal dobę leżeć na łóżku w pokoju szpitalnym. Pobranie płynu do badania obniżyło jego ciśnienie w rdzeniu kręgowym i mózgu, co poskutkowało wielkim zmęczeniem, zawrotami i bólami głowy, a miejsce wkłucia bardzo bolało. Pobyt na tych oddziałach był dla mnie jakąś formą przygody. Zbyt zajęte tym leczeniem oraz swoimi stresami, mało się przejęłom obecnością choroby. To było coś w rodzaju carpe diem.

Wsparcie medyczne

Kiedy czułom się już na tyle dobrze, by móc siadać bez bólu, od lekarza prowadzącego otrzymałom oficjalną diagnozę wraz z zaleceniami poszpitalnymi: podjęcie leczenia w programie lekowym NFZ i okresowe kontrole w poradni neurologicznej. Na przełomie roku 2018 i 2019 próbowałom dostać się do programu lekowego w kilku najbliższych mi szpitalach: we Wrocławiu i w Głogowie. Niestety wielokrotnie słyszałom odpowiedź odmowną, bo nie spełniałom wymogu przejścia dwóch rzutów! Okropne uczucie. Oczekiwania w tych kolejkach na te konsultacje trwały miesiącami. Niestety jesienią 2019 roku przyszedł drugi rzut SM – zaburzenia czucia w różnych fragmentach lewej nogi. Przypadkiem więc złożyło się, że spełniłom te stare kwalifikacje do najbliższych mi szpitali, ale jednak zdecydowałom się rozpocząć leczenie w Poznaniu przy ulicy Przybyszewskiego, gdzie kierowano się nowymi kwalifikacjami. Wniosek o przyjęcie tam złożyłom jeszcze przed drugim rzutem choroby.

Kryteria przyjęcia do leczenia mają być proste, żeby szybko włączyć osobę do programu lekowego. W okresie 2018 a 2019 część szpitali kierowała się starymi zasadami, a część, jak ten poznański szpital, nowymi: https://www.msif.org/news/2025/09/18/understanding-the-updated-mcdonald-criteria-for-diagnosing-ms/ , https://ptsr.org.pl/aktualnosci/nowe-kryteria-Mc-Donalda

Im dłużej zwleka się z rozpoczęciem leczenia, tym stwardnienie rozsiane staje się trudniejsze do opanowania. Wyszukiwarka placówek leczących stwardnienie rozsiane: https://terminyleczenia.nfz.gov.pl

Leczenie i początkowe zmiany w stylu życia

Pod koniec roku 2019 przyjęto mnie do programu leczenia w poznańskim szpitalu przy ulicy Przybyszewskiego. Ponownie wykonano mi rezonans magnetyczny i serię badań krwii. Po tym otrzymałom listę dostępnych leków na moją sytuację SM'ową. W skrócie był to wybór między strasznymi skutkami ubocznymi, a lekami eksperymentalnymi. Chcąc zachować włosy i mieć jako tako zdrową wątrobę, wybrałom ten eksperymentalny o nazwie Tecfidera (https://pl.wikipedia.org/wiki/Fumaran_dimetylu). Oczywiście lek musi być dopasowany indywidualnie do sytuacji osoby chorej. Zdarzy się, że nie będzie wyboru co do leczenia. Lista i opis leczenia w Polsce: https://ptsr.org.pl/leczenie-sm-w-polsce. Jednak Tecfidera ma swoje skutki uboczne. Najczęściej zdarzały mi się, co kilka dni, uderzenia gorąca oraz problemy żołądkowe.

Od wtedy moja rutyna codzienna skupiała się na braniu tych kapsułek i uważności na zdrową dietę. Poza tym odwiedzałom poradnię SM w tym szpitalu co 3 miesiące, żeby wziąć nowe opakowania z lekami i zdać relację na temat mojego zdrowia. A co około rok musiałom przejść kontrolne badanie rezonansem magnetycznym. Miałom de facto bezpłatny, jednoosobowy, okresowy koncert techno! Przykład: https://soundcloud.com/southern-tier-imaging/mri-scan-sounds

Obecnie (rok 2026) jestem w trakcie leczenia lekiem Kesimpta. Zmiana wynikła z postąpienia choroby, po 5 latach leczenia lekiem Tecfidera. Jest to lek znacznie lepszy dla mnie. Tecfidera zmniejsza wysoką aktywność układu odpornościowego, ograniczając liczbę limfocytów (białych krwinek) i ich zdolność do wywoływania rzutu SM. Działa bardzo obszernie. Natomaist Kesimpta jest bardziej precyzyjna, celując wprost w komórki odpornościowe powodujące rzut SM – w limfocyty B, które są ważnym elementem nieprawidłowej reakcji immunologicznej w stwardnieniu rozsianym. Ich usunięcie zmniejsza ataki układu odpornościowego na własne tkanki mózgu i rdzenia kręgowego. Na co dzień różni się tylko sposobem podania oraz uważnością na łapane infekcje górnych dróg oddechowych. Kesimpta to automatyczny wstrzykiwacz z lekiem, przypominający takie z insuliną.

Doświadczenie z systemem opieki zdrowotnej

Większość personelu medycznego w Polsce nie ma jeszcze odpowiedniej wiedzy na temat stwardnienia rozsianego. Trzeba liczyć się z potrzebą asertywności i własnego szukania odpowiedzi. Często zdarzy się, że osoba potencjalnie chora na SM może być przez pół roku odsyłana od lekarzy do lekarzy, na wiele zbędnych badań, które tracą czas, zaufanie do służby zdrowia oraz powodują stres i postęp choroby.

Jeśli zauważysz niepokojące objawy – nagłe, przelotne zaburzenia widzenia (zamglenia, ubytki pola widzenia, podwójne widzenie, słaba ostrość, zaburzenia barw, ból oczu, mroczki, oczopląs) oraz problemy czuciowe (mrowienie, drętwienie, kłujący ból, uczucie prądu wzdłuż kręgosłupa i kończyn) albo zaburzenia mowy i ruchu – zgłoś się od razu do poradni lekarskiej, najlepiej neurologicznej.

Życie ze stwardnieniem rozsianym nie musi znacząco różnić się od życia osoby zdrowej, pod warunkiem że otrzyma się odpowiednie wsparcie psychologiczne i neurologiczne oraz utrzyma się regularność w leczeniu. Ważne jest są dobre relacje z personelem medycznym. Poradnia leczenia SM ma otrzymywać pytania od osób pacjenckich w razie jakichkolwiek wątpliwości. Powinna także wiedzieć o ewentualnych suplementach i regulować ich dawkowanie.

 
Read more...

from Barwy Stwardnienia Rozsianego

Po siedmiu latach choroby, postanowiłom aktywniej o niej mówić. O tym, jak powstaje, jak przebiega, jak się ją zalecza, jakie są wskazówki na codzienne życie z stwardnieniem rozsianym. Póki co, odbywało się to w kameralnych gronach, wśród znajomych lub na małych spotkaniach otwartych na lokalnym osiedlu. Po kilku głosach wdzięczności za porady i za dawkę wiedzy, postanowiłom szerzej o tym informować. Początkowo miał z tego wyjść podcast, jednak postąpienie chronicznego zmęczenia zmusiło mnie do stworzenia formy blogowej.

Jestem Barto Nemo Kopeć, osoba niebinarna, używająca zwrotów “ono” (https://zaimki.pl/ono/jeno). Zostałom zdiagnozowane na SM w 2018 roku i to będzie mój osobisty przewodnik po życiu z stwardnieniem rozsianym. Od diagnozy, po codzienne wyzwania, wsparcie medyczne, technologię asystującą i perspektywy na przyszłość.

Stwardnienie rozsiane (SM https://en.wikipedia.org/wiki/Multiple_sclerosis) to autoimmunologiczna choroba mózgu i rdzenia kręgowego, w której układ odpornościowy atakuje osłonki nerwowe, zakłócając przewodzenie impulsów. „Rozsiane”, czyli że zmiany chorobowe pojawiają się w wielu różnych miejscach układu nerwowego, powodując różne rzuty chorobowe – od widocznych (np. problemy z chodzeniem, potrzeba kul lub wózka) po subtelne (zmęczenie, zaburzenia widzenia, czucia). Każda osoba doświadcza indywidualnego przebiegu choroby.

W Polsce zdiagnozowanych jest 51 tys. osób. Na świecie niemal 3 miliony. https://atlasofms.org/map/global/epidemiology/number-of-people-with-ms

Rozwój medycyny i lepszy dostęp do terapii w Polsce dają wysoką szansę na normalne, aktywne życie po szybkiej diagnozie. NFZ wydało poradnik kilka lat temu, opisujący przebieg choroby, z wskazówkami na życie: https://www.nfz.gov.pl/gfx/nfz/userfiles/public/dla_pacjenta/fop/stwardnienie_rozsiane-_przewodnik_dla_pacjenta.pdf


Jeśli zauważysz niepokojące objawy – nagłe, przelotne zaburzenia widzenia (zamglenia, ubytki pola widzenia, podwójne widzenie, słaba ostrość, zaburzenia barw, ból oczu, mroczki, oczopląs) oraz problemy czuciowe (mrowienie, drętwienie, kłujący ból, uczucie prądu wzdłuż kręgosłupa i kończyn) albo zaburzenia mowy i ruchu – zgłoś się od razu do poradni lekarskiej, najlepiej neurologicznej.


Dodatkowo w Polsce działają inicjatywy na rzecz wspierania osób z SM: Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego https://ptsr.org.pl/ oraz Fundacja StwardnienieRozsiane.info, a ciekawym źródłem aktualności także o badaniach pod kątem SM jest portal https://multiplesclerosisnewstoday.com/

W swoich blogowych wpisach postaram się przedstawić swój proces diagnostyczny i nieco takich zasłyszanych od innych osób. Będę chciało też pokazać jak wygląda mój codzienny dzień z chorobą, wraz z wskazówkami na funkcjonowanie. Mam nadzieję, że nie zabraknie też ciekawostek na temat tej choroby!

 
Czytaj dalej...